Strona główna / Kultura / Filmy / Jeszcze do niedzieli kinomani mogą się cieszyć 9. Festiwalem Filmu i Sztuki Dwa Brzegi
Od 1 do 9 sierpnia Kazimierz Dolny i, położony po drugiej stronie rzeki, Janowiec są celem setek kinomaniaków z całej Polski | fot.: Aleksandra Nawarycz

Jeszcze do niedzieli kinomani mogą się cieszyć 9. Festiwalem Filmu i Sztuki Dwa Brzegi

Wysyp letnich festiwali filmowych może przyprawić o zawroty głowy, jest to jednak wspaniała okazja, aby zaznać rozrywki kulturalnej na najwyższym poziomie. Ledwie zakończył się wrocławski 15. MFF T-Mobile Nowe Horyzonty, a swoimi propozycjami od kilku dni kusi miasteczko festiwalowe w Kazimierzu Dolnym.

Na chwile filmowej uczty nad Wisłą chyba nikogo nie trzeba szczególnie namawiać. Od 1 do 9 sierpnia Kazimierz Dolny i, położony po drugiej stronie rzeki, Janowiec są celem setek kinomaniaków z całej Polski, których – poza ucztą filmową – przyciąga magia najpiękniejszego renesansowego miasteczka w Polsce.

Atrakcją tegorocznego festiwalu są oczywiście nowości wyselekcjonowane podczas polskich i zagranicznych festiwali, by wymienić choćby Festiwal Polskich Filmów Fabularnych, Krakowski Festiwal Filmowy czy prestiżowe imprezy w Cannes, Berlinie, Wenecji oraz  Rotterdamie. Wśród filmów z tej sekcji na szczególną uwagę zasługują cztery obrazy.

Na festiwal przyciąga magia najpiękniejszego renesansowego miasteczka w Polsce | fot.: Aleksandra Nawarycz
Na festiwal przyciąga magia najpiękniejszego renesansowego miasteczka w Polsce | fot.: Aleksandra Nawarycz

Pierwszy z nich to 45 lat – polska premiera kameralnego dramatu Andrew Haigha z subtelną, ale magnetyzującą rolą Charlotte Rampling. Oto małżeństwo szykuje się do obchodów 45-lecia ślubu, ale spokój przygotowań zakłóca nadejście pewnego listu, który  niespodziewanie burzy świąteczny nastrój, a także stateczne życie jubilatów. Wybornie zagrany film każe po raz kolejny pochylić się nad rolą przypadku w życiu każdego z nas, prowokuje też refleksje nad kruchością zaufania do najbliżej osoby, które tak łatwo przeobraża się  w znak zapytania.

Oryginalny temat podejmuje również Party girl, obraz nakręcony przez tercet reżyserów z Francji: Marie Amachoukeli-Barsacq, Claire Burger i Samuela Theis. Film jest historią Angélique – starzejącej się tancerki z nocnego klubu, która próbuje posmakować zwykłego życia, w czym pomaga jej zakochany w niej od lat stały klient. Czy kobieta, która od lat karmi się pełnym pożądania wzrokiem mężczyzn i żyje w osobliwym, zamkniętym świecie, jest w stanie ustabilizować swoje życie i wziąć za nie pełną odpowiedzialność? Party girl bez moralizatorskiego zadęcia opowiada o cenie wolności, która bywa największą miłością człowieka. W roli tytułowej niezwykle sugestywna Angelique Litzenburger, grająca siebie samą matka jednego z reżyserów.

Zaskakuje również Zupełnie Nowy Testament Jaco Van Dormaela – przewrotny i absurdalny film opowiadający o Bogu, który mieszka w… Brukseli, gdzie wiedzie żywot złośliwego demiurga, uporczywie utrudniającego życie innym. Zestawiany z perełkami Monty Phytona, obraz elektryzuje również obsadą, wśród której wyróżnia się przede wszystkim pierwsza dama francuskiej kinematografii, Catherine Deneuve.

Kontrowersje wzbudził także obraz zaprezentowany podczas pierwszego festiwalowego wieczoru – Amy Asifa Kapadii. Niezwykle intymny portret zmarłej w 2011 r. artystki to chronologicznie opowiedziana historia spontanicznej i żywiołowej dziewczyny, która w ciągu kilku zaledwie lat sięgnęła dna autodestrukcji. Dokument, stworzony ze zlepków prywatnych materiałów, dotyka wszystkich najboleśniejszych problemów Amy Winehouse, wśród których uzależnienie od narkotyków i narastająca nagonka medialna zdają się jedynie wierzchołkiem góry lodowej. Odważny i przejmujący film, drążący głęboko relacje panujące w rodzinie wokalistki, nieuchronnie stawia widza w roli niechcianego gościa i podglądacza, obserwatora spektakularnej klęski, która z biegiem kadrów sprawia niemal fizyczny ból.

Poza przeglądem kina najnowszego tegoroczny festiwal stwarza okazję kompleksowego poznania twórczości Jerzego Skolimowskiego, którego retrospektywa – na czele z Rysopisem, Erotykiem i Walkowerem – jest jednym z wiodących bloków filmowych. Jak co roku, przygotowano również pokazy filmów krótkometrażowych, sekcję I Bóg stworzył aktora – poświęconą tym razem Adamowi Woronowiczowi, oraz bezpłatne pokazy plenerowe w klimatycznej scenerii żydowskiej części miasteczka – Małego Rynku.

Festiwal, jak co roku, obfituje w różnorodne  atrakcje | fot.: Aleksandra Nawarycz
Festiwal, jak co roku, obfituje w różnorodne atrakcje | fot.: Aleksandra Nawarycz

Na spragnionych bezpośredniego kontaktu z polskimi oraz zagranicznymi aktorami, twórcami kina czy literatury wciąż czekają niecodzienne spotkania – w Cafe Kocham Kino do końca tygodnia pojawią się jeszcze Janusz Głowacki, Jacek Bromski, Janusz Zaorski, Piotr Szulkin czy Jan Peszek. W przerwie między kolejnymi projekcjami, spotkaniami i warsztatami polecamy również koncerty, a szczególnie spektakl muzyczny Oleny Leonenko Podwórko – Muzyczny świat i solowy projekt pianisty Michała Kmieciaka, który zagra z dala od Wisły, w bliskim otoczeniu malowniczego Wąwozu Korzeniowego. Miłośnicy muzyki klasycznej odpoczną z kolei podczas smyczkowego koncertu Mercedes Borguńska Kwartet, który to skład zagra utwory m.in. Bacha i Paganiniego w Mięćmierzu – magicznej wiosce artystów pod Kazimierzem.

W czym tkwi nieprzemijający od lat sukces festiwalu? W niepowtarzalnej syntezie wrażeń filmowo-muzycznych, których scenerią są zabytkowe kamieniczki, drewniane jatki, wstęga Wisły, górujący na wzgórzu zamek, studnie z gontowym dachem i bajeczne spichlerze. Jedyne w swoim rodzaju połączenie kultury ze wspaniałością zabytków i krajobrazu.

Aleksandra Nawarycz

Sprawdź także

Jutro w Teatrze IMKA premiera czarnej komedii romantycznej „Polowanie na łosia”

W spektaklu „Polowanie na łosia” akcent został położony na uniwersalną potrzebę wolności, konflikt pokoleń, kryzys …