Strona główna / Kultura / Książki / Klementyna Suchanow: Gombrowicz. Ja, geniusz
Witold Gombrowicz. Vence, 1966. Fot. Bohdan Paczowski.

Klementyna Suchanow: Gombrowicz. Ja, geniusz

Biografia Gombrowicza pióra Klementyny Suchanow to pierwsza kompletna opowieść o pisarzu pełnym sprzeczności, budzącym kontrowersje, ciągle nie dość docenionym. „Gombrowicz. Ja, geniusz” jest też po prostu świetną książką.

Klementyna Suchanow, Gombrowicz. Ja, geniusz

Wydawnictwo Czarne/ Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza, 2017

Jak dobra (w sensie literackim) to książka można się przekonać choćby odsłuchując fragment w interpretacji Piotra Adamczyka na antenie radiowej Trójki. I słucha się jej, i czyta jak rasową, napisaną z rozmachem, powieść.

Na pierwszym planie, oczywiście Gombrowicz – człowiek, który swym życiorysem mógłby obdzielić co najmniej kilka postaci. Autorka śledzi jego losy oddając atmosferę domu rodzinnego, zarówno w ziemiańskich dworkach, jak i w Warszawie, potem perypetie warszawskie – skrzące anegdotami życie kawiarni literackich, przechadzające się po kartach książki największe postaci literatury i kultury polskiej, inicjacje i fantazje erotyczne, przyjaźń z Brunonem Schulzem, wreszcie pierwsze próby literackie samego Gombrowicza. Przełomem staje się dramatyczna decyzja o wypłynięciu do Ameryki Południowej w przededniu wojny. Autorka opisuje zmagania Gombrowicza z emigracją: elegancki ziemianin klepie biedę, nie ma co jeść, ale jednocześnie jest wolny. Wolny od masek, gąb, konwenansów. Dużo odważniej niż w Polsce realizuje swoje homoerotyczne inklinacje, czerpie przyjemność z obserwowania odrębnej kultury, znowu pisze, próbuje dowieść swojej genialności, prowokuje, uwielbia wprawiać w stan ogłupienia swoich rozmówców. W końcu powraca do Europy, osiada niedaleko Nicei, żeni się z Ritą – późniejsza strażniczką pamięci pisarza, ociera o Nagrodę Nobla.

Mimo ogromnej ilości faktów, miejsc, ludzi – Suchanow przedarła się przez mnóstwo materiałów źródłowych aby precyzyjnie oddać kolejne losy pisarza – biografia Gombrowicza nie nudzi ani przez chwilę. A wszystko to za sprawą języka: napisana jest w sposób uporządkowany, ale jednocześnie lekko, błyskotliwie i dynamicznie (autorka posiłkuje się w tym celu np. czasem teraźniejszym). Świetnie unaocznia też niezwykłość losów pisarza przytaczając i jednocześnie rekonstruując zapadające w pamięć scenki i anegdoty.

Wystarczy przytoczyć choćby „test na dziewictwo” zrobiony Ginczance, odprowadzanie Gombrowicza do warszawskiego mieszkania, późniejsze tłumaczenie „Ferdydurke” w kawiarence Rex – już na emigracji, wspólne gotowanie i przesycone absurdem rozmowy przy kolacji z Mrożkiem, pogoń z nożyczkami za Miłoszem, ślub z Ritą.

Najbardziej poruszająca chyba jest tu scena rezygnacji z powrotu do Europy po wybuchu wojny:

„Chrobry” odbija od brzegu, jego zgrabna sylwetka przesuwa się na horyzoncie i zaczyna niknąć, a trzydziestopięcioletni Witold Gombrowicz z dwoma walizkami i bijącym sercem „od okrętu się odwróciwszy, do miasta wstąpił”. Nie wie, co ze sobą począć. Drży i powtarza: „Nie mogę”. To najtragiczniejsza noc w jego życiu.

Oprócz samego pisarza biografia Gombrowicza zanurzona jest w historii, która nieustannie pulsuje na drugim planie. I znowu autorka, choć nie przeciąża czytelnika faktografią, doskonale łączy indywidualną historię człowieka w wielką Historią, która determinuje losy i wybory.

Brawurowa wręcz biografia Gombrowicza pióra Klamentyny Suchanow to zdecydowanie najlepsza tego typu książka bieżącego roku. Napisana dynamicznym językiem, ze swadą, malowniczo oddająca postać złożoną i nietuzinkową. Bez spłyceń i niedomówień.

Dominika Pawlikowska

Sprawdź także

Anna Kamińska, Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci

Upór i przekora: Anna Kamińska, Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci

Mało jest we współczesnej historii Polski postaci tak inspirujących jak Wanda Rutkiewicz. To jeden z …