Simone Moro: Misja helikopter Przełożyła Gabriela Kühn, wydawnictwo Agora, Warszawa 2017
Simone Moro: Misja helikopter, Przełożyła Gabriela Kühn, wydawnictwo Agora, Warszawa 2017 | fot.: Kreatywna.pl
Strona główna / Kultura / Książki / Simone Moro, Misja helikopter – czyli himalaista, który nauczył się latać

Simone Moro, Misja helikopter – czyli himalaista, który nauczył się latać

Simone Moro to jedna z największych gwiazd współczesnego himalaizmu. Zimowy zdobywca Sziszapangmy, Makalu, Gaszerbruma II oraz Nanga Parbat, który w sumie wszedł na osiem z czternastu ośmiotysięczników. Na sam Mount Everest wspiął się cztery razy. W wieku 41 lat stwierdził jednak, że czas na coś nowego. To wówczas postanowił połączyć ze sobą dwie pasje: fascynację helikopterami z inklinacją himalajską. Misja helikopter jest zapisem drogi, jaką pokonał Moro aby ratować życie wpinaczy w najwyższych górach świata.

Simone Moro: Misja helikopter

Przełożyła Gabriela Kühn, wydawnictwo Agora, Warszawa 2017

Książkę Misja helikopter, otwiera wspomnienie jednego z najtragiczniejszych wypadków w historii himalaizmu, która rozegrała się na Evereście w maju 1996 roku. Na jej temat powiedziano i napisano chyba już wszystko (swoją opinię wygłasza także Moro), ale Włoch zwraca uwagę na jedno spektakularne wydarzenie towarzyszące tej tragedii.

Liczba zmarłych uczestników dwóch wypraw mogła być jeszcze wyższa, gdyby nie wojskowy pilot z Nepalu, podpułkownik Madan Khatri Chhetri, który przeprowadził brawurową jak na tamte czasy akcję ratunkową, lądując swoim AS350 B2 w obozie I na Mount Evereście na 6096 m, skąd zabrał Becka Weathersa i Makalu Gau. Wiadomość o tej akcji wykonanej na granicy możliwości śmigłowca obiegła cały świat, ale bardzo szybko o niej zapomniano […]

Wspomniany wyczyn nepalskiego pilota znalazł się także w fabularyzowanej opowieści o feralnej wyprawie, czyli w wyreżyserowanym przez  Baltasara Kormákura Evereście z 2015 roku. Ta scena może dać pewne wyobrażenie na temat skali trudności akcji ratunkowych z użyciem helikoptera w wysokich górach. Moro mnoży przykłady sytuacji, w których śmigłowiec stanowił wybawienie dla uwięzionych w górach wspinaczy, nieoceniony (i bardziej ekologiczny niż karawana) sposób na przemieszczanie się uczestników ekspedycji. Helikopter jednak przez długi czas stanowił w najwyższych górach świata dobro luksusowe.

Simone Moro zapragnął utworzyć pogotowie himalajskie z prawdziwego zdarzenia. Aby osiągnąć cel, rozpoczął żmudną drogę szkoleń, zdobywania licencji, pozwoleń, brnięcia przez piętrzące się stosy papierów i biurokratycznych przepisów. Misja helikopter jest potoczystą, obfitującą w dosadne słownictwo opowieścią o wzlotach i upadkach, determinacji, konsekwencji i uporze. Działaniu wbrew wszystkim. Książka stanowi rodzaj podsumowania pewnego etapu w życiu himalaisty. Jest okraszona nawiązaniami do jego wlasnych dokonań w himalaizmie i alpinizmie, niesamowitymi anegdotami, wspomnieniami niezwykłych ludzi – od partnerów wspinaczkowych: Anatolija Bukriejewia, Denisa Urubko czy Piotra Morawskiego; po tych, którzy pomogli Moro w realizowaniu jego marzeń o locie nad himalajskimi kolosami. To wreszcie zapis najważniejszych osiągnięć stworzonego przez Włocha zespołu ratunkowego, która to ekipa z równym poświęceniem zajmowała się sprowadzaniem na dół żywych, jak i zmarłych wspinaczy.

Misja helikopter jest nie tylko ważną pozycją dla miłośników tematyki górskiej, ale i niezwykle ciekawą historia człowieka, który dowiódł, że „niemożliwe” to pojęcie względne.

Dominika Pawlikowska

Sprawdź także

Wojciech Orliński: Lem. Życie nie z tej ziemi

Stanisław Lem jest naszym dobrem kulturowym. Znany, ekranizowany, tłumaczony, zaskakujący nowatorskim (jak na swoje czasy) …