Wojciech Kuczok, Czarna
Wojciech Kuczok, Czarna; Wydawnictwo Od deski do deski | fot.: Kreatywna.pl
Strona główna / Kultura / Książki / Zdrada w małym mieście: Wojciech Kuczok, Czarna

Zdrada w małym mieście: Wojciech Kuczok, Czarna

Kolejna premiera w serii Na F/Aktach stanowi łakomy kąsek dla fanów literatury, którą czyta się jednym tchem. Zamiast pieczołowitego odtwarzania faktów z akt sądowych, Kuczok stworzył własną wariację na temat wydarzeń z Czarnej Białostockiej. Na pierwszy plan wysuwają się więc przede wszystkim walory literackie: świetna konstrukcja postaci, sprawna narracja i mocne ujęcie świata, w którym zakazana miłość, zdrada i zbrodnia zostawiają niezatarty ślad w lokalnej społeczności.

Wojciech Kuczok, Czarna

Wydawnictwo Od deski do deski, Warszawa 2017

Jak w przypadku wszystkich historii opisywanych w serii, ta także została dość mocno osadzona na faktach. Okrutne zabójstwo z 2001 roku w Czarnej Białostockiej wstrząsnęło nie tylko miastem, ale i całą Polską. A w tle: trójkąt małżeński, podwójne standardy i niewielka małomiasteczkowa społeczność, która kształtuje pojęcie o moralności w oparciu o własne zasady.

Opowieść, jakich wiele: Jeremi ma żonę (a raczej rzonę – czyli żonę nieprawidłową, nie budzącą podniecenia, ani żadnych silnych uczuć) i seksowną Maryśkę „na boku”. On znudzony domową rutyną szuka przygód, potwierdzenia swojej męskości. Jest szanowanym biznesmenem, imponuje pozycją, pieniędzmi może więc wybrać sobie niemal każdą. Tym bardziej jeśli owa „wybrana” zbliża się do wieku, o którym szepcze się jako granicy staropanieństwa.

Atrakcyjna, inteligentna, błyskotliwa trzydziestolatka jest świetnym trofeum. Spragniona uczuć, gotowa okazywać niemal psie przywiązanie zgodzi się na seks z pogranicza filmów pornograficznych. Taki, o jaki nie wypada prosić żony i matki swoich dzieci. On kwitnie (nie obiecując przy tym zbyt wiele), ona odcina się od toksycznych krewnych i znajomych, a wkrótce i od wszystkich życzliwych. On – jak mówi – kocha, ona kocha bezgranicznie. On nie ryzykuje niczego, ona – wszystko. Bo kiedy sprawa się wyda, to Maryśka zostanie napiętnowana przez społeczność, wyzywana i poniżana nawet przez dzieci, nękana. On po prostu pozwolił się uwieść bezwstydnicy, wystarczy więc, że okaże skruchę.

Oprócz świetnej historii miłosnej, Kuczok naszkicował także szersze, społeczne tło wydarzeń. Bohaterem powieści jest przede wszystkim tytułowa Czarna: i duszna miejscowość, i zamieszkujący ją ludzie o mentalności, która niewiele zmieniła się od czasów Chłopów Reymonta. Ci, którzy chcą żyć inaczej w najłagodniejszej wersji zdarzeń narażają się na kpiny. Niewielkie miasteczko rządzi się swoimi prawami, samo ustala sobie zasady moralne, jego mieszkańcy są niewolnikami konwenansów, stereotypów i „uświęconej zwyczajem tradycji”. W centrum zainteresowania stoją rodzina, niedzielny rytuał, święta. Na zdrady patrzy się przez palce dopóki romans z plotki nie przeobrazi się w fakt. Wtedy kończy się podśmiewanie, a zaczyna krucjata – społeczność osądza i wyciąga konsekwencje.

Czarna Kuczoka dorównuje najlepszym propozycjom serii wydawnictwa: jest wciągająca, mięsista, zaskakująca. Jest też do bólu prawdziwa – nie tylko z powodu oparcia jej na faktach.

Dominika Pawlikowska

Sprawdź także

Joanna Mucha, Wszystko się stało

Świat się kończy, czyli postapokalipsa w wykonaniu Joanny Muchy [„Wszystko się stało”]

Zaskakujący debiut książkowy posłanki Platformy Obywatelskiej, Joanny Muchy, to jedno z ciekawszych wydarzeń literackich bieżącego …

  • Ann na

    Dawno nie czytałam Kuczoka, a jego Gnój był dobrą, mocną książką. To chyba dobry pretekst, żeby odświeżyć sobie pisarza:)))