Strona główna / Społeczeństwo / Młodzi ludzie chcą być…zwyczajni
Pokolenie 3 N definiuje się przez 3 wartości: Normalność, Niezmienność i Nonszalancję | fot.: Fotolia

Młodzi ludzie chcą być…zwyczajni

70% młodych Polaków z większych miast deklaruje, że szuka w życiu równowagi, a 61% chciałoby żyć w świecie prostszych wartości. Ponad połowa ma dość afiszowania się markami i wybiera pozorną nonszalancję – wynika z raportu „Pokolenie 3N – o trendzie Normcore w kontekście decyzji konsumenckich” przeprowadzonego przez Martę Biercę i Alicję Wysocką-Świtałę.

– Było to badanie właściwie dwuetapowe. Najpierw były wywiady indywidualne, takie pogłębione wywiady z młodymi warszawiakami, a następnie przeprowadziłyśmy badanie ilościowe na próbie ponad 600 młodych ludzi. Były to osoby w wieku 20-35 lat, mieszkańcy pięciu dużych miast w Polsce. Jeszcze wsparłyśmy się takimi wywiadami eksperckimi, które dały nam trochę więcej wiedzy i światła na ten temat – mówi newsrm.tv Marta Bierca, CPC Join The Dots.

Zastosowana w raporcie nazwa „Pokolenie 3N” ma swoje źródło w trzech wartościach: Normalności, Niezmienności i Nonszalancji, poprzez które definiują się przedstawiciele tej grupy.

– Dla pokolenia 3N najważniejsze są w zasadzie trzy wartości – równowaga, wygoda i prawda. To jest związane z tym, że oni szukają w życiu spokoju, tego, aby przyszłość i kolejne dni były jakoś tam przewidywalne, żeby zachowywali balans między życiem prywatnym a zawodowym. I to zawiera się w tej równowadze. Wygoda jest związana z tym myśleniem, że oni są trochę tacy, jacy są i nie będą się specjalnie starać. Prawda to dosyć mocne słowo, ale chodzi o to, że oni szukają też naturalnych materiałów, są ciekawi, z czego są tworzone rzeczy, które wybierają, skąd pochodzą – tłumaczy Alicja Wysocka-Świtała, Clue PR.

Jak podkreśla Alicja Wysocka-Świtała, pokolenie 3N jest zwyczajne w sposób kontrolowany i zwyczajności tej nie należy mylić z przeciętnością. Przedstawiciele tej grupy świadomie grają pozornie zwyczajnymi elementami stroju, aby pokazać innym swoją obojętność wobec tego, co markowe i ekskluzywne. Choć czasem wyglądają jakby dopiero wstali z łóżka w rzeczywistości jest to świadoma gra wizerunkowa.

– Wydaje nam się, że ponieważ Polska jednak zbliża się do Zachodu, także mentalnie, ten trend ma szansę przetrwać, bo ludzie są już trochę zmęczeni konsumowaniem bez granic. Część społeczeństwa na pewno pójdzie w tym kierunku. Natomiast oczywiście to nie jest trend masowy – podsumowuje Alicja Wysocka-Świtała.

@newsrm.tv

Sprawdź także

żywność drożeje

Żywność jest coraz droższa. Za mleko płacimy 1/3 więcej

Ceny żywności notują wzrost największy od pięciu lat. W czerwcu były wyższe aż o 3,9 …

  • Lidia

    Nareszcie jakiś fajny trend. Ciuchy z sieciówki to często szmaty, za które płacimy 4x więcej niż za no name. Zachłysnęliśmy się „światowymi markami” made in China, więc normcore jak dla mnie jest przejawem tego, że potrafimy nareszcie być krytyczni wobec konsumpcjonizmu. Szkoda, że musi nas tego uczyć młodsze pokolenie.