Strona główna / Technologia / Motoryzacja / Co piąty sprawdzony samochód miał zgłoszoną szkodę
Szkody pojazdu
Nawet co czwarty sprawdzony w bazie pojazd, miał w przeszłości odnotowaną szkodę. | fot.: materiał partnera zewnętrznego

Co piąty sprawdzony samochód miał zgłoszoną szkodę

Osoby nabywające samochody na rynku wtórnym muszą uważać na oszustów, którym zależy na szybkim zysku. Tyczy się to nie tylko pojazdów nabywanych w Polsce, ale też tych, które są importowane z Zachodu. Szacuje się, że nawet osiem na dziesięć takich aut może mieć przekręcone liczniki przebiegu. Poza tym, jak podaje oferująca raport VIN strona www.autobaza.pl, nawet co czwarty sprawdzony w bazie pojazd, miał w przeszłości odnotowaną szkodę. Oczywiście w zdecydowanej większości taka wypadkowa przeszłość jest dobrze ukryta, a właściciel auta nie ma zamiaru informować o tym potencjalnego nabywcę. Dlatego tak ważna jest rozwaga i spokój, o które podczas zakupu samochodu często bardzo trudno.

Wygląd i atrakcyjna cena to nie wszystko

Tak jak produkt w sklepie spożywczym, tak samo i samochody wiele osób kupuje wzrokowo. Co to oznacza? Ano to, że przede wszystkim decydujący jest tutaj ich wygląd. Tymczasem nie tylko zawodowi handlarze, ale także prywatni sprzedawcy doskonale znają sztuczki, które pozwalają przedstawić takie auto w dobrym świetle. Jeśli dochodzi do tego niska cena pojazdu, większość zaczyna sobie uświadamiać, że żal nie skorzystać z takiej okazji, a jako że według sprzedawcy na auto jest wielu chętnych, dokonują oni zakupu samochodu bez jego wcześniejszej weryfikacji.

Wprawdzie wielokrotnie jakaś ocena auta jest wykonywana, np. przy pomocy znajomego mechanika, to na ogół jest to zdecydowanie za mało. Obejrzenie pojazdu z zewnątrz i zbadanie grubości jego powłoki lakierniczej przy wykorzystaniu do tego miernika, pozwoli odkryć prace blacharsko-lakiernicze, ale na tym koniec. Jego stan techniczny zweryfikować w ten sposób znacznie trudniej. Tu pomocny może być dokładny przegląd techniczny w Autoryzowanej Stacji Obsługi lub w niezależnym warsztacie, a na końcu jazda próbna.

Na tym możliwości weryfikacji jednak się nie kończą. Jako że nieuczciwi sprzedawcy ingerują w stan drogomierza czy sprzedają auta po kolizji jako bezwypadkowe, prześwietlona musi być też Historia Pojazdu.

Które samochody używane należy zweryfikować?

W dobie tak ogromnej konkurencji na rynku motoryzacyjnym każdy kierowca powinien znaleźć auto dla siebie optymalne. Tak pod kątem jego ekonomii, komfortu jazdy czy awaryjności. Biorąc pod uwagę ten ostatni czynnik, z oczywistych względów większość Polaków stawia tu na samochody niemieckie, które uznawane są za mało awaryjne.

Rzeczywiście dawniej bez większych nakładów modelami od Audi, Volkswagena, Opla czy BMW można było przejechać dziesiątki kilometrów, pamiętając jedynie o podstawowym serwisie. Z biegiem czasu samochody stały się jednak coraz bardziej zaawansowane technicznie. To, co z jednej strony przekłada się na większy komfort jazdy i bezpieczeństwo, z drugiej odbija się często na mniej lub bardziej poważnych usterkach.

Na szczęście świadomość kierowców wynikająca z zagrożeń kupowania aut używanych rośnie, co potwierdzają też statystyki serwisu www.autobaza.pl. Wynika z nich, że Historia Pojazdu weryfikowana jest najczęściej w takich markach jak Audi, Volkswagen, Ford, Opel i BMW, co po części z pewnością wynika z faktu, że aut używanych tych marek sprzedaje się mnóstwo. Z drugiej strony, mimo iż uważane są one za mało awaryjne, to mają największy udział w próbach oszukania przyszłego nabywcy. Można posunąć się nawet krok dalej i odnieść się do szkód udokumentowanych w raportach zwracając uwagę na konkretne modele. Tak oto w przypadku Skody Octavii szkody stwierdzono w aż 54% wygenerowanych raportów. Dalej są Toyota Avensis (52%), Ford Focus (48%), Ford Mondeo (46%), Opel Astra (45%), Audi A6 (42%), Volkswagen Passat (41%) czy Volkswagen Golf (40%).

Historia Pojazdu dokumentem demaskującym oszustów

Nie ulega więc wątpliwości, że Historia Pojazdu pozwala dokładnie zweryfikować nabywany na rynku wtórnym pojazd, a przy tym również uniknąć wielu kłopotów, jak i konsekwencji prawnych, jeśli jest to zakup samochodu pochodzącego z kradzieży. Wprawdzie nabywając go, nie mając świadomości, że jest to pojazd kradziony, nowy właściciel nie zostanie oskarżony o paserstwo, to i tak straci samochód, a poza tym najprawdopodobniej też zainwestowane w jego zakup środki.

Jednak sprawdzić należy każdy samochód. Nie tylko ten, co do którego zachodzi ryzyko, iż jest to pojazd kradziony. Tyczy się to zresztą aut dostępnych na rynku wtórnym w Polsce, jak i sprowadzanych z zagranicy. Sprawdzenie VIN to bowiem wiele kluczowych informacji, a pośród nich liczba właścicieli, dane techniczne danego egzemplarza, jego fabryczne wyposażenie, informacje o ewentualnych szkodach i kolizjach, zdjęcia z archiwalnych aukcji sprzedażowych, przeznaczenie takiego auta czy udokumentowana historia przebiegu.

Potencjalny nabywca wchodzi więc w posiadanie bezcennych z jego punktu widzenia informacji. Pozwalają one zweryfikować fakty podane w ogłoszeniu ze stanem faktycznym i zdemaskować oszustwa sprzedawcy, który nie jest szczery i pewne fakty zakłamuje. To z kolei przekłada się na większe możliwości w zakresie negocjacji ceny lub całkowitą rezygnację z oferty, jeśli samochód nie spełnia oczekiwań zainteresowanego nim kierowcy.

Materiał partnera zewnętrznego