twarzowe okulary
Entuzjaści wyszukanych stylizacji decydują się na zakup „zerówek”, które stanowią idealne dopełnienie ich wizerunku | fot.: stock.adobe.com

Fascynująca historia okularów

Okulary to przedmiot, w którego posiadaniu znajduje się dziś niemal każdy człowiek. Niektórzy korzystają nawet z kilku par. Osoby, które nie potrzebują soczewek korekcyjnych, mają zwykle co najmniej jedne okulary przeciwsłoneczne. Entuzjaści wyszukanych stylizacji decydują się na zakup „zerówek”, które stanowią idealne dopełnienie ich wizerunku. Aż trudno uwierzyć, że akcesorium, które dziś bywa modnym gadżetem i wcale nie musi służyć poprawie jakości obserwowanego obrazu, jeszcze niedawno było powodem do zakłopotania, a przed wiekami stanowiło dobro dostępne tylko dla nielicznych.

Od kamieni powiększających po szkła do czytania

Choć okulary w znanej nam postaci zostały opracowane stosunkowo niedawno, historia tego wynalazku sięga czasów antyku. Ponoć już rzymski cesarz Neron oglądał przez oszlifowany szmaragd walki gladiatorów, dzięki czemu z dużej odległości mógł dostrzec więcej szczegółów. W X wieku arabski uczony Ibn al-Haitham wyraził przekonanie, że odpowiednio wygładzone soczewki mogłyby pomóc osobom z wadami wzroku. Prawdopodobnie to na podstawie jego pism w XIII wieku włoscy zakonnicy opracowali rodzaj lupy, która ułatwiała im studiowanie ksiąg.

Trudno powiedzieć, kiedy odkryto, że można patrzeć jednocześnie przez dwie soczewki. Wiadomo, że w XIII wieku w Chinach posługiwano się kamieniami szlachetnymi połączonymi drutem. W tym samym czasie włoscy rzemieślnicy umieścili oszlifowane soczewki w drewnianych oprawach połączonych nitami. Na obrazie datowanym na 1352 rok Tommaso di Modena uwiecznił kardynała de Saint Cher w tego typu okularach. Co ciekawe, nie opracowano wówczas sposobu mocowania ich na nosie – szkiełka należało trzymać przed oczami.

Od ekskluzywnych monokli po soczewki franklinowskie

XIII-wieczny wynalazek, który początkowo był pilnie strzeżoną tajemnicą, szybko zyskał na popularności, więc zaczęto go ulepszać. Drewniane oprawy zastąpiono ołowianymi, a łączący je nit – wyprofilowanym łukiem. Z czasem zaczęto tworzyć okulary z rozmaitych materiałów, w tym metali szlachetnych. Na takie przedmioty mogli pozwolić sobie tylko najzamożniejsi, więc to wśród nich rozpowszechniły się oprawione w złoto czy srebro jednosoczewkowe monokle. Wciąż bowiem nie odkryto sposobu mocowania okularów na twarzy.

Przełomowy okazał się wiek XVII. Najpierw opracowano w Niemczech okulary nazywane sugestywnie „zgniataczami nosa”. Jak nietrudno się domyślić, ich noszenie nie było komfortowe, więc wkrótce zaczęto montować do nich tasiemki. W 1760 roku w Anglii wynaleziono wreszcie zauszniki zakończone metalowym pierścieniem. Niespełna ćwierć wieku później po drugiej stronie Atlantyku Benjamin Franklin stworzył soczewki dwuogniskowe, które dały początek takim rewolucyjnym, nowoczesnym wynalazkom, jak szkła cylindryczne czy okulary progresywne.

Od krępujących „bryli”, po modny element stylizacji

Przez ostatnie dwa i pół wieku zasadnicza konstrukcja okularów nie uległa znaczącym zmianom. Zdecydowanie jednak wzrosły ich walory estetyczne i komfort użytkowania, o możliwościach korekcji wzroku nie wspominając. Odkrycia w ostatniej z dziedzin początkowo wyprzedzały technologię produkcji oprawek. Osoby ze znacznymi wadami refrakcji mogły cieszyć się ostrym widzeniem, ale nosiły przysłowiowe „denka od słoików”, pogardliwie nazywane brylami (od niemieckiego słowa Brille, którym przed wiekami nazwano okulary, ponieważ soczewki wykonywane były z berylu). Być może dlatego na kilka dekad tak niegdyś pożądane okulary stały się wstydliwym atrybutem.

Dziś, dzięki najnowocześniejszym materiałom i technologiom, nawet bardzo mocne szkła mogą być cienkie i lekkie, a salony optyczne oferują perfekcyjnie dostosowane do anatomii twarzy, a przy tym finezyjne oprawki w setkach fasonów i kolorów. Powstają one często według projektów ekskluzywnych domów mody. Nic zatem dziwnego, że współczesne okulary są nie tylko użytecznym narzędziem, ale i znakomitym dodatkiem do codziennych stylizacji, który może dodawać prestiżu albo nonszalancji, podkreślać atuty urody lub tuszować jej mankamenty.

Materiał partnera

Sprawdź także

Okulary na książce

Okulary Emporio Armani – dlaczego warto je wybrać?

Konieczność noszenia okularów wielu z nas przyprawia o dreszcze. W końcu często kojarzymy je sobie …