Czy wybory prezydenckie 22.11.2015 odmienią oblicze władzy? | fot.: Fotolia
Strona główna / Świat / W cieniu Perona – Argentyna wybiera prezydenta

W cieniu Perona – Argentyna wybiera prezydenta

Trwają wybory prezydenckie w Argentynie. Po raz pierwszy w historii tego kraju odbędzie się druga tura zapowiedziana już na 22 listopada 2015 r. Zmierza się w niej kandydat obozu rządzącego Daniel Scioli (członek Partii Justycjalistycznej) oraz centroprawicowy Mauricio Macri. Pojawia się nadzieja, iż Argentynie uda się w końcu przerwać wieloletnią dyktaturę ideologii peronizmu i położyć kres rządowej kontroli nad kapitałem, którą kontynuowała ustępująca prezydent Cristina Fernandaz Kirchner (przez opozycję zwana pieszczotliwie Lady Botox).

Zgodnie z konstytucją z 1853 r. (wielokrotnie modyfikowaną od tego czasu) Argentyna jest republiką związkową z prezydentem wybieranym w wyborach powszechnych na okres 4 lat i prawem do jednej reelekcji. Należy jednak pamiętać, że w znacznej mierze historia tego państwa to rządy militarne zapoczątkowane w latach 20. XX wieku, kiedy to ówczesny prezydent Hipolito Yrigoyen zrezygnował z wcześniejszego reprezentowania poglądów liberalnych. Radykalizm pokazany w okresie jego drugiej kadencji oraz prześladowania ruchów strajkowych zaskutkowały poparciem przez społeczeństwo kręgów militarnych.

Jedną z najbardziej rozpoznawanych postaci w historii Republiki Argentyny jest Juan Domingo Peron Sosa, wojskowy, który aż trzykrotnie piastował urząd prezydencki tego kraju. Nieco przedefiniowana ideologia, jaką wprowadził Peron, przetrwała właściwie do dziś. Kim był więc ten najsłynniejszy prezydent Argentyny?

Komunizm po argentyńsku

Juan Domingo Peron Sosa  urodził się w  1895 r. w Lobos w rodzinie katolickiej, w wieku 16 lat został uczniem szkoły wojskowej, a po jej ukończeniu podjął służbę w argentyńskiej armii. Przed rozpoczęciem II wojny światowej został wysłany do Europy jako obserwator wojskowy. Karierę polityczną rozpoczął w 1943 r. po zamachu stanu przeciwko prezydentowi Ramonowi Castillo. Jako jeden ze spiskowców objął wówczas stanowisko ministra pracy i spraw socjalnych. Niedługo potem, w 1946 roku, został wybrany po raz pierwszy prezydentem kraju z ramienia założonej przez siebie Partii Pracy. Wprowadził szereg reform: znacjonalizował banki i kolei, uruchomił roboty publiczne, wprowadził niedzielę jako dzień wolny od pracy, wprowadził osłony społeczne. Budował pod hasłami „Wielkiej Argentyny”, sprawiedliwości społecznej oraz „trzeciej drogi”, czyli wiary w to, iż możliwe jest zbudowanie systemu łączącego w sobie pozytywne strony kapitalizmu i socjalizmu.

Prezydent i Evita

W czasie wystąpień i kampanii politycznych Peronowi towarzyszyła żona – niezwykle popularna Eva Duarte-Perón, zwaną Evitą. Jej proletariackie korzenie uwiarygadniały Perona przed klasą robotniczą, a umiejętność wygłaszania płomiennych, populistycznych przemówień i działalność charytatywna oraz społeczna zaskarbiły jej miłość ludu. Prosta dziewczyna, nieślubne dziecko kucharki i farmera, aktorka, została personą numer jeden w kraju. Mówi się, że robotnicy klęczeli przed nią, gdy objeżdżała kraj. Żona prezydenta Perona zasłynęła właśnie przez szeroką pomoc najbiedniejszym (ochrona samotnych matek, przywileje pracownicze – płatne urlopy, emerytury, trzynastki), organizowała wakacje dla potrzebujących, budowała biblioteki i umożliwiała robotnikom naukę na uniwersytetach, a nawet była matką chrzestną każdego siódmego dziecka w rodzinie. Opozycja zarzucała Peronom rozdawnictwo i marnotrawienie zebranych dóbr, para prezydencka cieszyła się jednak niesłabnącą popularnością. Evita stała się ikoną, ówczesną gwiazdą, a jej przedwczesna śmierć w wieku 33 lat zbiegła się z powolnym upadkiem prezydentury Perona. Co ciekawe, życie Evy Peron stało się kanwą powstałego w 1976 musicalu Evita, skomponowanego przez Andrew Lloyda Webbera do libretta Tima Rice’a. W adaptacji filmowej wystąpiła Madonna.

Eva Peron, Evita, znaczek pocztowy z 1952 r | fot.: Fotolia
Eva Peron, Evita, znaczek pocztowy z 1952 r | fot.: Fotolia

W tym czasie partia Juana Peron uległa przekształceniu w ugrupowanie polityczne o nazwie Partia Justycjalistyczna. Przywrócono stosunki polityczne z ówczesnym ZSRR, co spotkało się z oporem ze strony USA, obawiającym się próby budowy komunizmu. W wyniku eskalacji napięcia na arenie międzynarodowej Stany Zjednoczone wprowadziły argentyńskie embargo.

Zmierzch władzy

Kolejna kadencja reelekcjonowanego prezydenta spotkała się z coraz silniejszym głosem oporu wobec rządu. Oprócz nacisków zewnętrznych, czy plagi suszy, w siłę rosła również wewnętrzna opozycja. Peron wprawdzie usilnie z nią walczył poprzez próby pozbawienia jej dostępu do mediów, zamknięcie i wywłaszczenie dzienników, a także konflikt z kościołem, u którego podłoża leżała liberalna polityka społeczna, ale nie uchroniło to peronistów przed wewnętrznym rozłamem. W 1955 r. doszło do nieudanego zamach stanu, a trzy miesiące później do puczu, który zakończył się sukcesem. Juanowi Peron udało się uciec z kraju, najpierw do Wenezueli, a później do Hiszpanii.

Wydarzenia te sprawiły, iż peroniści zostali odsunięci od władzy aż do 1973 r. kiedy to w wyborach zwyciężył lewicowy Hector Jose Campora. Ustąpił on jednak z urzędu aby umożliwić powrót Juanowi Peron i do Argentyny, i do władzy.

Ostatnia kadencja Perona charakteryzowała się represjami wobec opozycji, utworzeniem organizacji paramilitarnych oraz walką prawicowych i lewicowych peronistów. Krótkie ożywienie gospodarcze jakie miało miejsce zaprzepaścił kryzys naftowy zmuszający rząd do wprowadzenia oszczędności. Juan Domingo Peron Sosa zmarł w 1974 r. w Buenos Aires.

Do dziś Republika Argentyny nie jest stabilnym ekonomicznie państwem. Ogromna kontrola każdego sektora publicznego i szerząca się korupcja zrodziły wielką falę emigracji zarobkowej Argentyńczyków. Jest jednak nadzieja, że nowy prezydent wprowadzi niezbędne reformy i ustabilizuje kraj. Po 22. listopada dowiemy się, czy to uzasadnione oczekiwanie.

Justyna Śpiechowicz

 

  • Mateusz

    Fajnie, że pisze się nie tylko o Stanach Zjednoczonych. W innych częściach świata też dzieją się/działy się ważne rzeczy.