Zadbane zęby podstawa pieknego uśmiechu
Zadbane zęby podstawa pięknego uśmiechu | fot.: materiał partnera zewnętrznego
Strona główna / Zdrowie / Choroba w ustach? Zapobiegaj zamiast leczyć

Choroba w ustach? Zapobiegaj zamiast leczyć

Dbałość o higienę jamy ustnej jest już dziś normą. Faktem jest, że to nie tylko kwestia estetyki (chociaż: kto nie chce mieć białych zębów?), ale również zdrowia, ponieważ choroby zębów i dziąseł mogą prowadzić do nieprawidłowości w całym organizmie człowieka. Takie praktyki jak regularne szczotkowanie zębów (przynajmniej dwa razy dziennie) czy używanie nici dentystycznych i płynów do płukania jamy ustnej to dziś absolutna podstawa. Mimo to, w wyniku różnych zaniedbań dotyczących tych kwestii, w obrębie zębów i dziąseł rozwijają się rozmaite schorzenia. Zatem: przed czym powinniśmy się bronić?

Próchnica

Próchnica to najpopularniejsze schorzenie zębów. Charakteryzuje się bakteryjną demineralizacją substancji nieorganicznych i prowadzi do degradacji szkliwa, zębiny, a nawet korzeni (w zależności od stopnia zaawansowania choroby próchniczej). W rzeczywistości tak negatywne działanie na nasze zęby mają nie same bakterie, ale wytwarzane przez nie kwasy.

Jak temu wszystkiemu zapobiec? Oczywiście najskuteczniejsza metodą jest wielopłaszczyznowa profilaktyka. Duże znaczenie ma edukacja – zarówno w domach, jak i w szkołach –  by od najmłodszych lat wyrabiać w nas nawyk szczotkowania zębów. Kolejnym elementem profilaktyki są również fluoryzacje oraz lakowanie zębów. To ostatnie rozwiązanie jest jednak w ostatnich latach kontestowane z powodu wpływu, który wywiera na powierzchnię porowatą zębów – w wyniku lakowania zostaje ona zamknięta, kiedy już zdążyła wchłonąć szkodliwe substancje. Niektórzy stomatolodzy twierdzą, że takie rozwiązanie może prowadzić do psucia się zęba od środka. Do tej pory jednak lakowanie zębów jest oficjalnie zalecanym rozwiązaniem chroniącym przed próchnicą.

Dbanie o zęby to podstawa
Dbanie o zęby to podstawa | fot.: materiał partnera zewnętrznego

Jeżeli jednak próchnica poczyniła już pewne szkody na powierzchni zęba, należy udać się do dentysty i postawić na stare, sprawdzone borowanie i plombowanie zęba. Lepiej bowiem zaradzić rozprzestrzenianiu się próchnicy w zarodku, niż czekać aż obejmie większą część zęba. Oczywiście wizyta u dentysty co pół roku jest absolutną podstawą. Bo często jeśli ząb już boli i dopiero wtedy decydujemy się na spotkanie ze stomatologiem, jest już za późno, by mógł on pozostać przy życiu.

Kamień nazębny

Wbrew obiegowej opinii kamień nazębny tworzy się głównie z substancji zawartych w… ślinie. Owszem, na jego występowanie mają wpływ czynniki zewnętrzne (resztki pożywienia), ale głównymi składnikami są bakterie próchniczotwórcze, produkty ich przemiany materii, złuszczone komórki nabłonka oraz związki wapnia i fosforu.

Charakterystyczną cechą kamienia nazębnego jest fakt, iż jest twardszy niż płytka nazębna, w związku z czym nie może być usunięty przy pomocy standardowych narzędzi do higieny jamy ustnej (jak szczoteczka). Stomatolodzy zalecają, by regularnie stosować nici dentystyczne oraz… wizyty w gabinetach. Nawet najbardziej restrykcyjna dieta i stosowanie wszelkich zasad usuwania kamienia nie uchroni nas przed nim na dłuższa metę, bowiem odkłada się on już po kilkudziesięciu godzinach od ostatniego szczotkowania. To dlatego lekarze zalecają szczotkowanie zębów przez 3 minuty po każdym posiłku, używanie nici dentystycznej z fluorem i płukanie specjalnym płynem. Wówczas minimalizujemy ryzyko odkładania się kamienia, a w efekcie – wystąpienia takich schorzeń jak zapalenia dziąseł, przyzębia, krwawienia z dziąseł oraz osłabienia umocowania zębów.

Paradontoza

To dość powszechnie występująca choroba przyzębia, której cechą charakterystyczną jest to, że… wiele osób nie wie, iż na nią choruje (szacuje się, że na różne stadia tej dolegliwości w Polsce choruje nawet 70% ludzi). Jej początkowe objawy są niewinne – niewielkie krwawienie dziąseł, wrażliwość na zimne lub gorące napoje czy nieprzyjemny zapach z ust. Z czasem jednak prowadzi ona do znacznego cofania się szyjek zębowych, obrzmienia, swędzenia, bólu dziąseł, a w ostatnim stadium do wypadania zębów.

Zdjęcie rentgenowskie szczęki
Zdjęcie rentgenowskie szczęki | fot.: materiał partnera zewnętrznego

Mitem jest, że na paradontozę chorują głównie ludzie starsi oraz że jest to choroba genetyczna. Schorzenie to wywoływane jest drobnoustrojami chorobotwórczymi, które w naturalny sposób gromadzą się między zębami a dziąsłami, z czasem wywołując zapalenie. Możemy oczywiście zminimalizować ryzyko zachorowania, regularnie dbając o higienę jamy ustnej oraz usuwając kamień nazębny, który bardzo sprzyja rozwojowi tej jednostki chorobowej.

Jak leczyć paradontozę? Jeśli zareagujemy odpowiednio wcześnie, wystarczające mogą się okazać płukanki i specjalne pasty do zębów. Zalecane jest również wówczas masowanie dziąseł oraz unikanie podrażnień wywoływanych zbyt twardą szczoteczką. Jeśli jednak choroba wniknęła już w głębsze tkanki dziąseł i zęba, konieczna jest wizyta u stomatologa lub nawet chirurga.

Leczenie chorób zębów i dziąseł jest długotrwałe i nieprzyjemne. Dlatego zamiast doprowadzać do sytuacji, w której trzeba je będzie podejmować, zróbmy wszystko, by nie było to konieczne.

Autorem artykułu jest dystrybutor artykułów do higieny jamy ustnej Mec24.
www.mec24.pl
tel: 690 909 950
tel: 515 193 555
e-mail: biuro@mec24.pl

Sprawdź także

przebieg usg

USG: co każdy pacjent wiedzieć powinien?

USG – każdy z nas o nim słyszał, a wiele osób ma za sobą praktyczne …