Nalewka ziołowa w szklanej butelce
Robienie domowej nalewki powinno składać się z 2 etapów: macerowania oraz leżakowania | fot.: stock.adobe.com
Strona główna / Styl życia / Smaki / 10 błędów popełnianych podczas robienia domowych nalewek

10 błędów popełnianych podczas robienia domowych nalewek

Na osoby, które lubią w domowym zaciszu przygotować domową nalewkę lub wino, czyha wiele pułapek. Jakie błędy pojawiają się podczas produkcji domowych trunków? Przedstawiamy je, by dało się uniknąć ich w przyszłości.

Błąd 1: zbyt mocny alkohol

Użycie czystego spirytusu o mocy 96% bez rozcieńczania wodą lub wódką zabije smak owoców lub innych składników, z których chcemy przygotować trunek. Zbyt mocny alkohol zamyka ściany komórkowe owoców i roślin, co w efekcie powoduje, że nalewka będzie miała mdły smak. Ponadto trunek o mocy oscylującej pomiędzy 80% a 90% będzie po prostu niesmaczny. Na rynku dostępne są produkty idealne dla wytwórców domowych trunków – jest to spirytus nalewkowy o mocy 60% – przy jego pomocy, bez rozcieńczania, można zrobić smaczną, a zarazem mocną nalewkę.

Błąd 2: składniki niskiej jakości lub nawożone

Jeżeli planujemy zrobienie nalewki z owoców, to warto wybrać owoce dojrzałe, od lokalnego dostawcy, najlepiej z ekologicznych upraw. Absolutnie niewskazane – zarówno ze względu na smak, jak i aspekty zdrowotne – jest sięgnięcie po owoce pryskane lub nawożone pestycydami i innymi środkami, które przyspieszają ich wzrost. Generalna zasada wytwórcy domowych nalewek głosi, że składniki na trunki powinny być na tyle smaczne, by można było je jeść samodzielnie.

Błąd 3: niewłaściwe przechowywanie

Nalewki najlepiej przechowywać w zacienionym miejscu (np. barku), niedostępnym dla promieni słonecznych, optymalna temperatura to pokojowa. Opakowania i butelki na nalewki muszą być szczelne i dobrze zakręcone korkiem lub monopolową zakrętką. Nalewki mogą stać naprawdę długo, wyjątek stanowią takie, które mają mniej niż 20% mocy lub też takie, które w swoim składzie mają mleko, inne produkty mleczne lub jajko. Słodkie, kremowe likiery po otwarciu bezpieczniej jest przechowywać w lodówce.

Błąd 4: działania poza sezonem

Jeżeli właśnie trwa sezon na truskawki, to warto wykorzystać ten moment, bo te owoce są wtedy najsmaczniejsze, tanie i można je kupić w ogromnych ilościach. Niektóre gatunki w Polsce dostępne są również przez okrągły rok – na przykład polskie jabłka czy sprowadzane z innych krajów banany, których nigdy nie brakuje na sklepowych półkach.

Błąd 5: wybór owoców z niewielką zawartością soku

Owoce – w zależności od gatunku – posiadają różną zawartość soku. Jak przedstawiają się te liczby? Owoce o najwyższej wydajności tłoczenia to czarna jagoda i malina, odrobinę mniejszą mają winogrona, czarna biała i czerwona porzeczka, jeżyna, aronia oraz agrest. Planując robienie domowej nalewki czy wina. warto wziąć pod uwagę listę tych gatunków i postawić na owoc o wysokiej zawartości soku oraz wydajności.

Błąd 6: brak cierpliwości

Nadrzędna zasada każdej osoby, która robi domowe nalewki, głosi, że należy uzbroić się w cierpliwość. By wszystkie składniki, cukier i alkohol połączyły się ze sobą i stworzyły pyszny trunek, potrzebny jest czas. Im dłużej nalewka leżakuje, tym bardziej aromatyczna i smaczna będzie – chyba, że receptura z przepisu mówi coś innego. W przypadku suszonych owoców czas fermentacji będzie znacznie dłuższy niż w przypadku świeżych. Wiele osób próbuje nalewek w trakcie, gdy ich smak jeszcze do końca się nie wykrystalizował – to też błąd, bo trunek potrzebuje czasu, by smak nabrał ostatecznego kształtu. Jeżeli nalewka po nastawieniu i odczekaniu 1-2 tygodni nie smakuje satysfakcjonująco, to jeszcze nie jest przesądzone, że ten stan się utrzyma.

Błąd 7: niewłaściwie przygotowane gorzkie owoce

W przypadku niektórych owoców czy roślin dominującym smakiem jest gorycz lub cierpkość. Do takich gatunków zalicza się m.in. tarninę, jałowiec, różę i jarzębinę. Specyficzny i intensywny smak ma również aronia i wiśnia. Wszystkie te owoce, jagody i pestki warto przed zrobieniem nalewki włożyć na kilka godzin lub całą noc do zamrażalnika. Dzięki temu ich smak będzie delikatniejszy, a dodatkowo oddadzą więcej soku.

Błąd 8: improwizacja

Używanie niewłaściwych proporcji i improwizowanie, zamiast trzymanie się przepisu, może skończyć się fatalnie – w najgorszym przypadku nastaw będzie się nadawał do wyrzucenia. Receptury, które znaleźć można w książkach kucharskich lub na blogach, są sprawdzone i pewne. Jeżeli przepis wymaga dodania np. 500 gramów cukru, to warto użyć dokładnie takiej porcji – znacznie więcej lub dużo mniej może zepsuć finalny smak nalewki. Również zbyt długie niż zaleca receptura macerowanie skutkuje pojawieniem się gorzkiego smaku – dzieje się tak np. w przypadku malin i truskawek.

Błąd 9: użycie niedojrzałych lub zbyt dojrzałych owoców

Użycie niedojrzałych owoców może spowodować, że finalny smak nalewki będzie bardzo kwaśny. W przypadku zbyt dojrzałych owoców – np. bananów – trunek może być z kolei zbyt słodki. Przed przygotowaniem nastawu do macerowania warto po prostu skosztować owocu czy nasiona – jeżeli jego smak odbiega od smaku, jaki ten gatunek powinien reprezentować, to bezpieczniej będzie kupić nowe składniki.

Błąd 10: działanie jednoetapowe zamiast dwuetapowego

Robienie domowej nalewki powinno składać się z 2 etapów: macerowania oraz leżakowania. Macerowanie, czyli moczenie owoców lub innych składników, by wydzieliły jak największą ilość soku czy aromatu, to zabieg, który powinien być przeprowadzany w ciepłym i jasnym miejscu (np. na parapecie). Z kolei idealne warunki do drugiego etapu – leżakowania – to miejsce zimne i ciemne, np. spiżarnia lub piwnica. Tylko postępując dwuetapowo mamy gwarancję, że domowa nalewka będzie prawidłowo zrobiona i smaczna.

Materiał partnera zewnętrznego

Sprawdź także

nowalijki

Szklarniowe nowalijki – zdrowe czy trujące?

Nowalijki – jeść czy może lepiej nie? Często spotykanym stwierdzeniem jest to, że są one …