Prywatna detektyw z Nowego Jorku Jessica Jones (Krysten Ritter) stara się na nowo poukładać sobie życie po zamordowaniu swojego prześladowcy Kilgrave'a |fot.: Netflix

Najlepsze mało znane seriale Neftlixa

O tym, że pojawienie się platformy Nextlix dosłownie zrewolucjonizowało światowy rynek produkcji serialowych chyba nikogo nie trzeba przekonywać. Wszyscy znamy przecież takie tytuły, jak chociażby „Stranger Things”, „Narcos”, „House of Cards” czy „Daredevil”. Przeważnie jednak nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak ogromnym przedsięwzięciem jest serialowe universum Neftlixa. Oprócz najbardziej znanych tytułów, które są oglądane przez miliony widzów na całym świecie i recenzowane przez setki dziennikarzy, platforma ma na koncie również wiele innych, niezwykle ciekawych produkcji, które jednak z różnych względów nie zdołały sobie zdobyć aż tak dużej popularności. Oto lista trzech najlepszych mało znanych seriali Nextlixa.

3 mało znane seriale Nextlixa, które warto obejrzeć

1. Ozark

To chyba najciekawsza spośród tych produkcji platformy Nextlix, które z nieznanych bliżej powodów nie zdobyły sobie uznania wśród szerzej widowni. Tymczasem „Ozark” to serial niemal arcydzielny. Akcja zaczyna się od prawdziwego trzęsienia ziemi: pozornie zwykły, pedantyczny specjalista od rachunkowości zostaje, za sprawą nieczystych (i wyjątkowo głupich machinacji swojego wspólnika) niewolnikiem jednak z największych meksykańskich karteli narkotykowych. Marty” Byrde ratuje się od śmierci obietnicą wyprania dla kartelu kilku milionów dolarów w prowincjonalnym Ozark, czyli nad ogromnym jeziorem. Chyba największą zaletą tego serialu(a jest ich wiele) jest niesamowita warstwa wizualna: ponure, klimatyczne pejzaże, do tego mnóstwo świetnych ujęć, które z odcinka na odcinek budują specyficzne napięcia. Akcja również toczy się wartko, a w trakcie rozwoju fabuły poznajemy bliżej psychikę nie tylko samego Marty’ego Byrde’a, ale również pozostałych głównych postaci. Uwaga: mały spojler. Jeżeli początek „Ozark” wbija w fotel, to nie inaczej jest z zakończeniem pierwszego sezonu, które zapowiada być może jedną z najlepszych serialowych produkcji ostatnich lat. Naprawdę, szkoda nie znać tego serialu.

2. Jessica Jones

Jak wiadomo, Neftlix ochoczo i z sukcesami korzysta z serii komiksów wydawnictwa Marvel. Najważniejsza, główna produkcja Netflixa z tego gatunku to rzecz jasna „Daredevil”. W cieniu „Daredevila” powstał jednak inny, również niezwykle interesujący serial, a mianowicie „Jessica Jones”. Nie jest to typowa produkcja o superbohaterach, raczej specyficzny a zarazem niezwykle udany mix tego pierwszego gatunku z serialem detektywistycznym. Do tego ciekawie napisane elementy typowe dla serialów dramatycznych. Fabuła jest nie tylko wartka, ale również daje do myślenia. Sama główna bohaterka należy zaś z pewnością do najbardziej charyzmatycznych kobiecych postaci jeżeli chodzi o seriale ostatnich lat. Aktualnie Jessicę Jones można podziwiać w drugiej serii historii.

3. Vis A Vis

„Vis A Vis” to hiszpańska produkcja Neftlixa, którą bardzo często porównuje się z „Orange is the New Black”. Jednak „Vis A Vis” to serial odrębny i oryginalny, pełen ciekawej akcji, świetnie napisanych elementów dramatycznych oraz znakomicie sportretowanych relacji międzyludzkich. Czy jest to produkcja na miarę sławniejszego, amerykańskiego „Orange is The New Black”? Trudno powiedzieć. Z całą pewnościa jednak „Vis A Vis” to wysokiej próby serial dramatyczny, wprost ociekający realizmem i pozbawiony tego, co niekiedy może irytować w OTNB, czyli zbyt humorystycznego podejścia do niektórych kwestii.

Czy wymienione powyżej seriale to „pozycje obowiązkowe”? Można odpowiedzieć następująco. W przypadku „Ozark”: na pewno tak. W przypadku „Jessici Jones” oraz „Vis A Vis” może niekoniecznie, ale te dwie produkcje bez wątpienia również zasługują na uwagę widzów.

RŁO

Sprawdź także

gabinet osobliwości

„Gabinet osobliwości Guillermo del Toro” – nowe oblicze grozy

„Gabinet osobliwości Guillermo del Toro” to serial, który ukazał się na platformie streamingowej Netflix pod …