Adrian McKinty: Łańcuch
Adrian McKinty: Łańcuch, Tłumaczenie: Dariusz Żukowski, Wydawnictwo Agora | fot.: Materiał partnera zewnętrznego
Strona główna / Kultura / Książki / Jesteś teraz częścią łańcucha [Łańcuch, Adrian McKinty]

Jesteś teraz częścią łańcucha [Łańcuch, Adrian McKinty]

Łańcuch autorstwa irlandzkiego autora, Adriana McKinty’ego, jest jednym z najbardziej oczekiwanych thrillerów tego roku. Po swojej premierze 9 lipca w USA i Wielkiej Brytanii autor książki, który tworzył dotąd dość poczytne kryminały, z dnia na dzień stał się supergwiazdą,  prawa do publikacji zostały sprzedane do 37 krajów, a prawo do ekranizacji natychmiast kupił Paramount Pictures. A wszystko dzięki pomysłowi inspirowanemu działalnością karteli.

Adrian McKinty, Łańcuch

Tłumaczenie: Dariusz Żukowski

Wydawnictwo Agora

Dzwoni twój telefon.
Ktoś porwał twoje dziecko.
By je uwolnić musisz porwać inne dziecko.
Twoje dziecko zostanie uwolnione, gdy rodzice twojej ofiary porwą kolejne dziecko.
Jeśli którakolwiek z tych rzeczy się nie wydarzy twoje dziecko zginie.

Swój zaskakujący pomysł na skonstruowanie fabuły Adrian McKinty wziął z obserwacji działań karteli. Jeśli porwany dla okupu człowiek był w fatalnej kondycji psychicznej bądź fizycznej, jego miejsce mógł zastąpić inny członek rodziny. To samodzielne rozwiązywanie spraw wewnątrz rodziny i „zastępowalność” stały się inspiracją dla działań tajemniczej organizacji nazwanej „Łańcuchem”. Jego twórcy nie kalają sobie rąk krwią ofiar, nie porywają też ludzi – wszystko to robią za nich zdesperowani rodzice, których dziecko zostało uprowadzone przez innych zdesperowanych rodziców. Zaklęty krąg zbrodni chroni się przed niepowołanymi ingerencjami z zewnątrz, wszak szantaż stawiający na szali życie własnego dziecka jest skuteczną metodą kontroli.

Jesteś teraz częścią łańcucha. Nie możesz go przerwać

Do Łańcucha trafiają zwykli ludzie wskazani przez poprzednie ogniwo łańcucha. Tak też dzieje się w przypadku Rachel, która podrzuca córkę na przystanek i pędzi do swoich spraw. Chwilę później ktoś dzwoni z zastrzeżonego numeru. Trzynastoletnia Kylie została uprowadzona. „Jeśli chcesz odzyskać córkę, musisz porwać kolejne dziecko” – informuje kobiecy głos. Od niedowierzania i zaprzeczenia – wszak całość wydaje się jakimś abstrakcyjnym, makabrycznym żartem, przez stopniowe odkrywanie w sobie siły i determinacji, aż po wybory i decyzje rodem z koszmarów sennych. Rachel, sama stojąca na granicy życia i śmierci, mimo początkowych oporów przechodzi na ciemną stronę stając się kolejnym ogniwem.

Subtelne odcienie szarości

Tak skonstruowana fabuła wciąga od pierwszych stron opowieści. Czytelnikowi udzielają się emocje Rachel, ale także – zwłaszcza jeśli sam jest rodzicem – sam stawia się na jej miejscu. Wraz z rozwojem akcji dopingując kobietę poganiamy ją, analizujemy najkorzystniejsze wybory kolejnego ogniwa jednocześnie odkładając na bok etykę i rozterki moralne. Angażujemy się emocjonalnie nie tylko dając przyzwolenie na zło, ale i oczekując pozytywnego zakończenia historii, które będzie przecież koszmarem innego rodzica. Z jasnych podziałów na dobro i zło z ogromną prędkością przechodzimy wraz z Rachel w subtelne odcienie szarości. Oczywiście jest to motyw znany w kulturze, a tu dodatkowo utrzymany w ryzach gatunku. Pokazuje, że zło jest w zasięgu każdego człowieka, zapala czerwoną lampkę, ale nie popada w nadmierne moralizatorstwo. W tym przypadku służy raczej jako zabieg zbliżający nas do bohaterki i zmieniający perspektywę z odległego obserwatora na uczestnika zdarzeń.

To jeszcze nie koniec

Oprócz ciekawego pomysłu i sprawnego wykonania Adrian McKinty w swojej książce oferuje czytelnikowi jeszcze plastyczne, wielowymiarowe postacie, bogaty język i dopracowane przenikanie się planów: obyczajowego i przygodowego oraz pieczołowicie zazębiające się wątki poboczne. Wszystko to pokazuje, jak przemyślaną konstrukcją jest Łańcuch. I choć ujawnianie kolejnych warstw fabuły byłoby odebraniem Państwu czytelniczej przyjemności, warto wspomnieć, że McKinty kryje jeszcze kilka asów w rękawie i zakończenie jednej historii prowadzi nas do kolejnej, jeszcze bardziej skomplikowanej i jeszcze bardziej emocjonującej.

Podgrzewanie atmosfery

Co ciekawe, premierze thrillera towarzyszą warte uwagi zabiegi promocyjne. Pierwszy z nich został skierowany do recenzentów i podejmował grę zaproponowaną przez twórców tajemniczej organizacji. Spersonalizowana okładka była nie tylko intrygująca, ale – zgodnie z wcześniejszym pomysłem zbliżania czytelnika prozy z uczestniczką zdarzeń, zmieniała nieco perspektywę odbioru.

Łańcuch zdjęcie promocyjne
Akcja promocyjna książki „Łańcuch” | fot.: Kreatywna.pl

Drugi pomysł to efektowna interpretacja filmowa otwierających fragmentów książki. W roli głównej bohaterki zobaczymy Magdalenę Popławską, reżyserem filmu jest Maciej Kawulski (Underdog), za zdjęcia odpowiada Bartek Cierlica, kierownictwo produkcji – Andrzej Besztak.

 

Łańcuch już od dziś w księgarniach.

Dominika Pawlikowska

Sprawdź także

Agent Pendergast w stylu mieszanym [Preston&Child: Karmazynowy brzeg; Obsydianowa komnata]

Wakacje to zwyczajowo już czas na kryminały. W samych zaś opowieściach z zagadką w roli głównej …