Czego nauczyła mnie ośmiornica
Czego nauczyła mnie ośmiornica to więcej niż film przyrodniczy | fot.: Netflix

„Czego nauczyła mnie ośmiornica”, czyli niezwykłe spotkanie dwóch światów

„Czego nauczyła mnie ośmiornica” to dokument, który przenosi widzów do zaczarowanego, podwodnego świata. Film, który powstawał przez ponad 8 lat żmudnej pracy, opowiada historię Craiga Fostera, dokumentalisty przyrodniczego, który w poszukiwaniu sensu życia i ucieczki od zawodowego wypalenia, zanurza się w codzienną obserwację dzikiej ośmiornicy. W końcu też się z nią zaprzyjaźnia.

Droga Craiga Fostera

Craig Foster, zmęczony latami intensywnej pracy, znajduje swoiste ukojenie w obserwacji życia ośmiornicy. Początkowa obserwacja z czasem staje się relacją. Spotkania z tym zdumiewająco inteligentnym stworzeniem stają się nie tylko lekcją o świecie przyrody, ale przede wszystkim lekcją życia. Zanurzając się codziennie w chłodne wody oceanu bez akwalungu czy kombinezonu, Foster stopniowo odkrywa, że ośmiornica naucza go o przebiegłości, przystosowaniu i przetrwaniu. W końcu także o przyjaźni.

Głębia filmu

Film zyskuje na wartości dzięki wyjątkowej bliskości, jaką reżyser osiąga z ośmiornicą. Obserwacja tej relacji odzwierciedla się w niezwykle intymnych i szczegółowych ujęciach, które pozwalają widzom poczuć niemal taki sam zachwyt i zdumienie, jakie przeżywał Foster. Narracja jest prowadzona spokojnym tonem, a każdy epizod z życia ośmiornicy jest prezentowany z pietyzmem, który składa się na mozaikową, spójną opowieść ze wspaniałym, choć melancholijnym zakończeniem.

Edukacyjna wartość filmu

„Czego nauczyła mnie ośmiornica” ma również wielką wartość edukacyjną. Pokazuje nie tylko niezwykłą inteligencję ośmiornic, ale także podkreśla znaczenie każdego ekosystemu i każdego stworzenia w przyrodzie.

Czego nauczyła mnie ośmiornica
Czego nauczyła mnie ośmiornica | fot.: Netflix

Podsumowanie

„Czego nauczyła mnie ośmiornica” to film, który ociera się o dzieło sztuki, jednocześnie nienachalnie pokazując piękno świata, uwrażliwiając widza i budząc ogromne emocje. Craig Foster otwiera przed widzem drzwi do świata, w którym człowiek i natura mogą na siebie wpływać w najczystszej formie. Film, który zmusza do refleksji nad własnym życiem i relacją ze światem przyrody, pokazując przy tym rzadko spotykane spojrzenie na to, jak małe stworzenia mogą wpłynąć na ludzkie postrzeganie świata i siebie samego.

Octarine

Sprawdź także

po prostu to zrobić

Po prostu to zrobić, Ludwik Sobolewski, recenzja

Książka „Po prostu to zrobić” opowiada o fascynujących podróżach autora, które w różnych okresach jego …